Pierwszym mówcą w tym najgenialniejszym dialogu Platona był Fajdros, który już na samym początku stwierdził, że Eros jest najstarszym z bogów, a argumentuje to w taki sposób, że nie ma on rodziców, a powstał równocześnie z Ziemią zaraz po Chaosie. Z wiekowości Erosa wynika jego hojność dla ludzi, gdyż kochający wręcz brzydzi się złych czynów, a więc stara się jedynie dobrze postępować. Wiąże się to również z kwestią wstydu, ponieważ kochanek wstydzi się przed swoją ukochaną podłości, nieprawości, więc wszystkim, co godne zauważenia i naśladowania chce się wykazać. Erosa Fajdrosa można określić jako swego rodzaju motor działań dobra. Widzimy tutaj także dążenie do piękna, ale niestety bardzo powierzchownego. Według tego mówcy, miłość jest tak wielką siłą, będącą w stanie skłonić zakochanych do ponoszenia śmierci za drugiego i tutaj powołuje się na Alketsis, która obecnie dzięki Eurypidesowi stała się symbolem miłości małżeńskiej.