Interesujące stwierdzenie można znaleźć również w pracy Adama Krokiewicza, które brzmi następująco: “Młody człowiek kocha najpierw jedno z wielu pięknych ciał ludzkich, by później pokochać wszystkie w ogóle piękne ciała na równi i przejść od nich do duszy i do jej wyższego piękna [...] aż wreszcie stanie na szczycie duchowego rozwoju i ujrzy [...] piękno samo w sobie, czyli ideę piękna – i wtedy dozna najwyższego szczęścia”. Oczywiście powyższy cytat stanowi opis właściwego rozwoju miłości, który jest piękny w swojej naturze. Powracając jeszcze do samej idei dobra, ma ona tym większą wartość, że utożsamiać ją można z Bogiem. Zrozumieć to można tylko na drodze rozumowej, chociaż – co zaskakujące – według platońskiego systemu poglądów z pewną wiedzą o ideach po prostu się rodzimy, a dochodzenie do nich, czyli poznanie polega na stopniowym przypominaniu sobie rzeczy o których już wiedzieliśmy. Tak, chyba Krokiewicz jest najbliżej tego, co Platon rzeczywiście chciał nam powiedzieć.