O Platonie
Platon (ok. 427-347 p.n.e), filozof grecki. Zainteresowania filozoficzne zawdzięczał dziewięcioletniemu obcowaniu z Sokratesem. Po jego śmierci odbył liczne podróże. Przebywał w Megarze, Kyrene, w Egipcie i Azji Mniejszej, w Italii i na Sycylii. Podczas podróży poznał wiele poglądów, w tym doktryny orfickie i pitagorejskie o wędrówce duszy, o uwięzieniu duszy w ciele, o dążności do najwyższej idei dobra.

Głęboko zakorzenione w naszej świadomości wyobrażenie Erosa w postaci uskrzydlonego, pulchnego chłopca ze strzałą i łukiem generalnie nijak ma się do Erosa platońskiego. Podsumowując swoje rozważania, chciałabym podkreślić fakt, że miłość, która wciąż pozostaje w silnym związku z pięknem i dobrem uszlachetnia i prowadzi nas po kolejnych szczeblach do dojrzałości duchowej i ostatecznego poznania. Czytaj dalej »

Miłość platoniczna to inaczej philia, czyli przyjacielska, bezinteresowna, a przede wszystkim wznosząca się ponad zmysłowość i seks. Taki rodzaj uczucia to przede wszystkim więź międzyludzka, prowadząca ich do dobra i piękna czystego, samego w sobie. Wspomniałam o tym, że niektórzy wyrażają się o niej negatywnie, a wypływa to z tego, że nie rozumieją oni z jakiej racji wyrzekać mieliby się przyjemności obcowania cielesnego z ukochanym czy ukochaną. Platon nie odrzuca w żadnym wypadku samego obcowania fizycznego, gdyż uważa je za niższy poziom, ale absolutnie niezbędny, prowadzący do miłości czystej i nadzmysłowej. Czytaj dalej »

Diotima wskazała uwagę swojego ucznia na jeszcze jedną ważną kwestię. Dotyczy ona mianowicie dążenia Erosa do prawdy. Z jego natury wynika, że nie jest on ani mądry ani głupi, a więc chce ją poznać. Jest więc filozofem bo pyta, jego przekonania się zmieniają i etc. Zwróćmy uwagę jeszcze na bogów i to, że oni nie chcą filozofować ani być mądrymi, gdyż takimi już są, ale zważmy jeszcze i na ludzi głupich, którzy również tego nie potrzebują, ponieważ ani nie są w stanie tego zrozumieć, ani tego nie potrzebują do szczęścia. Eros balansuje więc pomiędzy mądrością i głupotą. Czytaj dalej »

Interesujące stwierdzenie można znaleźć również w pracy Adama Krokiewicza, które brzmi następująco: “Młody człowiek kocha najpierw jedno z wielu pięknych ciał ludzkich, by później pokochać wszystkie w ogóle piękne ciała na równi i przejść od nich do duszy i do jej wyższego piękna [...] aż wreszcie stanie na szczycie duchowego rozwoju i ujrzy [...] piękno samo w sobie, czyli ideę piękna – i wtedy dozna najwyższego szczęścia”. Czytaj dalej »